gry komputerowe
Battlenet Network - GRY

Wykop tekst
Data publikacji : dn.24 listopada 2009

Dragon Age: Początek

Electronic Arts Polska

Nasza ocena: 10/10

Klasyfikacja Pegi:

Wymagania systemowe:

System operacyjny: Windows XP SP 2 lub Windows Vista SP1

Procesor: Intel Core 2 Quad 2,4 Ghz, AMD Phenom II X3 Triple-Core 2,8 GHz

Pamięć RAM: RAM: 4 GB (Vista) lub 2 GB (XP)

Karta graficzna: Karta graficzna: ATI 3850 512 MB, NVIDIA 8800GTS 512 MB

Wymagana ilość wolnego miejsca na dysku twardym: 20 GB wolnego miejsca na dysku twardym

Napęd: DVD-ROM

Internet: szerokopasmowe połączenie z internetem

 

Marzeniem wielu zagorzałych fanów serii Baldur’s Gate było powrócenie do epickiego świata Forgotten Realms, klimatycznych przygód oraz setki godzin zabawy w towarzystwie takich bohaterów jak Imoen czy Minsc ze swoim nierozłącznym przyjacielem Boo. Firma Bioware po wydaniu drugiego dodatku Baldur’s Gate 2 Tron Bhaala obwieściła światu zakończenie tej legendarnej serii, co dla większości graczy było niemal jak nóż wbity prosto w serce. Przez dłuższy okres czasu developer nie uraczył nas tak „fantastycznymi” tytułami jak było to na przełomie lat 1998 – 2001. Gracze wracali jednak do sagi wielokrotnie, a nieliczni z nich po dziś dzień rozkoszują się epicką opowieścią o zdradzie, do których osobiście się zaliczam. W roku 2002 na światło dzienne wydany został Neverwinter Nights. Gra oparta na trzeciej edycji Dungeons & Dragons przykuła do komputerów stacjonarnych miliony fanów tworzących swoje własne krainy na prywatnych serwerach RPG. Szczerze powiedziawszy były to niezapomniane czasy, odgrywanie ról postaci czy zapisywanie się na kartach historii było czymś niesamowitym. Takie serwery jak ORB były kolebką skupiającą nie tylko osoby chcące dobrze się bawić, niektórzy bowiem odnajdywali tam przyjaciół, a wspólne wirtualne przygody prowadzone przez Game Masterów doprowadzały do zarywania niejednej nocki. Kilka lat temu twórcy wspomnianej sagi Baldur’s Gate, Neverwinter Nights, Mass Effect i wielu innych wspaniałych gier, ogłosili prace nad ich najnowszym dziełem Dragon Age: Początek. Redakcja naszego portalu miała niejednokrotną okazję uczestniczenia w pokazach jakie odbywały się w stolicy czy na tegorocznych targach Gamescom. Śmiało można powiedzieć że już wtedy gra zapowiadała się bajecznie, nikt jednak nie przypuszczał że będzie to aż tak wielki powrót do korzeni Baldursa.

Tuż przed premierą organizowano niesamowite eventy, mające na celu jeszcze większą promocję długo wyczekiwanej gry. Warden’s Quest, bo o tym wydarzeniu mowa, spędził sen z powiek nie tylko uczestnikom, ale i kibicom, dzielnie wspierającym reprezentację swojego kraju. Biało-czerwoni zajęli wysokie czwarte miejsce, z czego dumni byli wszyscy wspierający naszych na placu boju.

Premiera gry odbyła się zgodnie z planami i tak 6 listopada w Polsce niemal wszyscy gracze mogli cieszyć się Dragon Age: Początek w domowym zaciszu. Niewielkie problemy z lokalizacją spowodowały sporą obsuwę w wydaniu Edycji Kolekcjonerskiej, jednak firma Electronic Arts Polska przyznała się do błędu, rekompensując graczom nadszarpnięte nerwy. Zastanawiacie się zapewne czy warto było czekać tak długi okres czasu na Dragon Age: Początek? W poniższej recenzji postaram się przedstawić najważniejsze cechy najnowszego dzieła Bioware. Zapraszamy!

Szarzy Strażnicy

Kilka dni przed premierą na światło dzienne wydany został kreator postaci, umożliwiający stworzenie własnego i co najważniejsze unikalnego bohatera, z możliwością zaimportowania go do Dragon Age: Początek po premierze. Dzięki aplikacji, gracze w niewielkim stopniu mogli nacieszyć się tym, nad czym przez kilka lat zespół odpowiedzialny za tworzenie gry pracował. Przejdźmy jednak do sedna sprawy. Tworzenie bohatera skupia się na kilku etapach. Wybieramy rasę z trzech opcjonalnych: Ludzi, Elfów oraz Krasnoludów. Wybór Rasy oraz pochodzenia ma ogromny wpływ na to jak fabuła i cała opowieść się potoczy, z czego jeszcze przed premierą twórcy byli bardzo dumni. Po wybraniu interesującej nas rasy oraz płci, decydujemy się na jedną z trzech klas postaci. Do naszej dyspozycji oddany został Wojownik, Mag oraz Łotrzyk. Może się wydawać że wybór ten jest stosunkowo niewielki, nic jednak bardziej mylnego. Każda klasa w późniejszych etapach ma możliwość wybrania drugorzędnej i trzeciorzędnej klasy. Żeby jednak tego dokonać, zmuszeni będziemy wykonać pewne zadania lub inne czynności umożliwiające nam odblokowanie danej podklasy. Nie będę jednak zdradzał szczegółów by nie zepsuć nikomu zabawy. Tworząc naszą wymarzoną postać będziemy mogli w dowolny sposób wpłynąć na jej wygląd zewnętrzny, przypisując cechy charakterystyczne. Myślę że jest to istny przełom w grach z gatunku, gdyż bohaterowie w najwyższych detalach prezentują się po prostu obłędnie. Masa szczegółów na które możemy wpłynąć jest niewiarygodna! Rozstawienie oczu, nosa, grubość szyi czy nawet szerokość czoła, to tylko niektóre z elementów na które mamy wpływ. Przygotowywanie postaci może się wydawać banalną rzeczą, jednak stworzenie ideału wymaga od nas poświęcenia dłuższej chwili.

Karta postaci również jak to miało miejsce w grach z serii Baldur’s jest elementem bardzo rozbudowanym. Znajdziemy tam najważniejsze statystyki dotyczące poszczególnych cech postaci takich jak siła, zręczność, magia, siła woli, spryt czy kondycja. Poszczególne elementy odpowiedzialne są za tężyznę fizyczną, unikanie ciosów, siłę zaklęć czy punkty życia i wytrzymałości. Wszystkie statystyki są odpowiednio opisane, dzięki czemu nie będziemy wydawać potrzebnych punktów w mało przydatne cechy. Ponadto w karcie postaci znajdziemy szczegółowe informacje dotyczące postępów gry, procent zdobytych osiągnięć, czas ogólny gry, liczbę zadanych obrażeń solo jak i na tle drużyny. Ważnym elementem są odporności przed żywiołami oraz magią. W późniejszych etapach gry z całą pewnością każdy doceni przedmioty podwyższające te właśnie statystki. Członkowie drużyny posiadają w karcie postaci pasek sympatii. To właśnie dzięki niemu zaskarbiamy sobie przychylność towarzyszy, a napotykane prezenty w postaci przedmiotów, kwiatów czy ksiąg odpowiednio podwyższą ogólne zadowolenie poszczególnych bohaterów w naszej drużynie. Miejcie to na uwadze, szczególnie jeżeli interesują Was sceny „łóżkowe” w wykonaniu głównego bohatera. Początkowe romansowanie może przerodzić się w coś więcej niż tylko pogaduszki :) Jeszcze przed wydaniem gry, twórcy zaskakiwali nas coraz to nowymi rzeczami, jakie znajdziemy przechodząc Dragon Age: Początek, a sceny łóżkowe ostatnimi czasy są przecież na topie :) Ot mała odskocznia od ciągłego rozgramiania przeciwników.

Bądź doświadczony

Nieodzownym elementem niemal każdej dobrej gry cRPG jest zdobywanie doświadczenia. Nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć co musimy tak właściwie zrobić by w końcu podwyższyć poziom zarówno głównej postaci jak i towarzyszących nam kompanów. Przysłowiowe lanie pomiotów jest głównym elementem, dzięki któremu stajemy się coraz silniejsi. Mamy tu jednak do czynienia z grą cRPG roku, zatem pozostawmy ciągłe wojaże na drugim planie i skupmy się na fabule.
Długo trzeba było nam czekać na tak wspaniałą produkcję jak Dragon Age: Początek. I nie piszę tak ze względu na wielkie oddanie i sympatię jaką darzę studio Bioware, a ogrom prac jaki włożyli w tę ponad czasową grę. To prawdziwy powrót do epickich opowieści rodem z Wybrzeża Mieczy!

Wcielamy się w postać Szarego Strażnika, jednego z kilku pozostałych przy życiu członków elitarnego bractwa, którego celem było zniszczenie pomiotu oraz główno dowodzącego Arcydemona. Nasze zadanie nie jest oczywiście takie proste, wiele przegranych bitew nie napawa mieszkańców Ferelden optymizmem, a wisząca w powietrzu wojna domowa dodatkowo wyniszcza podupadających bywalców tej jakże pięknej krainy. Jako mało doświadczony Strażnik, nikt nie pokłada w nas jakiejkolwiek nadziei, jedynie nasza silna wola i chęć zmienienia tego co nieuniknione utrzymuje nas przy życiu. Podążając mrocznymi ścieżkami natrafiamy na nowych kompanów, chętnie dołączających do naszej drużyny, jaki jednak będzie tego wszystkiego koniec? I czy wszyscy dożyją ostatecznej walki z demonem nękającym Ferelden? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam Wam drodzy czytelnicy. Fabuła jest na tyle istotnym i niepowtarzalnym elementem Dragon Age: Początek, że grzechem byłoby zdradzanie jej w niniejszej recenzji.

Przechodząc kolejne etapy gry i zagłębiając się w opowieść Szarego Strażnika, napotkamy na wiele historycznych kart, których zapiski znajdziemy w swoim prywatnym kodeksie. Czym tak właściwie jest ów kodeks? Jest to jeden z tych elementów gry, które pozwolą nam odpocząć od zwiedzania mrocznych i zapomnianych wież magów i innych przerażających miejsc. To właśnie w kodeksie znajdziemy zapiski na temat życia mieszkańców krainy Ferelden. Dowiemy się o pochodzeniu napotkanych istot oraz znalezionych magicznych i wręcz legendarnych przedmiotów. Odnalezienie wszystkich kart kodeksu jest nadzwyczaj trudne, gdyż kompletna księga mieści ponad 300 kart! Fanatycy opowieści znajdą zatem coś dla siebie. Na uwagę zasługują również epicko przygotowane dialogi pomiędzy postaciami, i tutaj wielkie pokłony kieruję w stronę firmy Electronic Arts Polska, za wprost genialnie przygotowaną lokalizację gry. Ponad 80 aktorów użyczających swojego głosu robi ogromne wrażenie, a w tym takie sławy polskiego kina i teatru jak Piotr Fronczewski czy Jacek Kopczyński. Dosłownie wszystkie dialogi są mówione przez lektorów, jednak jeżeli mamy taką ochotę, możemy również czytać wszystkie wypowiedzi, które wyświetlane są w górnej części ekranu.

Wszystkie napotkane przedmioty mają krótkie opisy, niestety nie są one przygotowane na taką skalę jak w Baldur’s Gate 2. Myślę że twórcy skupili się raczej na wspomnianych wyżej wpisach w kodeksie, w których znajdziemy bardzo obszerne notatki na temat wyjątkowych itemów. Niestety przechodząc Dragon Age: Początek nie udało mi się odnaleźć wszystkich przedmiotów, obrazuje to tylko jak wielka jest gra i jak dużo rzeczy za każdym razem możemy odkryć. Wracając do rodzajów przedmiotów, to tych w grze jest całkiem pokaźna liczba. Już na samym początku odczujemy stopniowe zmniejszanie się miejsca w naszym plecaku. Odwiedzając handlarzy w Fereldenie możemy zakupić za pewną ilość złota niewielkie plecaki, zwiększające ogólną pojemność ekwipunku o 10 miejsc. W głównej mierze, przynajmniej w moim przypadku, większa część miejsca w plecaku zajmowana była przez różnego rodzaju mikstury, elementy pułapek czy zioła oraz fiolki, niezbędne do przygotowywania wywarów oraz pułapek. Każda bowiem postać może wyspecjalizować się w tworzeniu mikstur, trucizn oraz innych zdolnościach, które w mniejszym lub większym stopniu przyczynią się do szybszego, a co ważniejsze skuteczniejszego rozgromienia przeciwników. Gra charakteryzuje się wysokim poziomem trudności, dlatego też każdy możliwy element gry powinniśmy wykorzystać, by przechylić końcowo szalę zwycięstwa na naszą stronę. Szczerze powiedziawszy, nie zwracałem uwagi na przedmioty tworzone przez postaci w początkowej fazie rozgrywki. Zmieniło się to jednak w dalszych etapach, gdzie okłady lecznicze są stosunkowo trudno dostępne, a walki coraz bardziej wymagające. Niekiedy samo leczenie ran przez maga w drużynie bywa niewystarczające, dlatego też umiejętność zielarstwa jest jak najbardziej potrzebna. Oczywiście nie uda się nam wyszkolić jednej postaci we wszystkich możliwych specjalizacjach, gdyż liczba punktów zdobywanych z poziomu na poziom jest niewystarczająca. Musimy zatem w odpowiednim dla siebie stylu grania stworzyć taką drużynę, by każda z postaci posiadała inne umiejętności. Wybór bohaterów jest na tyle duży, że bez żadnych większych problemów powinniśmy stworzyć tak zwaną „drużynę marzeń” :) Pod jednym jednak warunkiem, o ile prowadzone przez nas dialogi oraz fabuła, przyczynią się do dołączenia kolejnych bohaterów.

Dragon Age: Początek jest grą niezwykle wymagającą, każda decyzja podjęta podczas rozgrywki będzie mieć swoje znaczenie w dalszej fazie gry. Raz zabita postać nie powróci do świata żywych, a wszystkie zadania poboczne oraz wiążące się z nią dialogi przepadną na zawsze i nie będziemy mieć możliwości cofnięcia czasu. Ma to nam uzmysłowić jak ważną rolę odgrywa konwersacja w Dragonie. Nie spotkałem się z jakąkolwiek inną produkcją, w której prowadzenie dialogów wymagało tak wielkiego skupienia ze strony gracza. Przechodząc kolejne etapy tej wspaniałej gry natkniemy się na szereg zagadek oraz rebusów do rozwiązania, niektóre z nich są naprawdę skomplikowane, jednak nie niemożliwe do rozwiązania. Epickie wprost zadania główne czy też towarzyszące questy poboczne pozwalają nam odkrywać zapomniane przez wszystkich zakątki świata. Tylko od nas zależy jaką ścieżką chcemy podążać. Poznając mieszkańców Fereldenu, dowiadujemy się o historii zapomnianych ras, golemów i innych istot, dzielnie kroczących drogą chwały.

Bestiariusz

Czym byłby Dragon Age: Początek bez pomiotu, ohydnych bestii czy nieumarłych, stających przed nami murem podczas wykonywania głównych celów naszej misji. Twórcy gry zadbali o niezwykle widowiskowe walki z bestiami, których potęgę poznamy już na samym początku rozgrywki. Nie tylko nasze postaci posiadają specjalne zdolności, również i przeciwnicy wyspecjalizowani są w dodatkowe ataki znacznie zwiększające obrażenia. Na uwagę zasługują walki z bossami, czy też większymi i silniejszymi przeciwnikami od nas. Combosy wykańczające są po prostu niezwykle widowiskowe, a towarzyszące przy tym spowolnienie czasu, nadaje dodatkowego charakteru walce. Nic jednak nie jest w stanie zastąpić potyczek z wielkimi jaszczurami (smokami), na których również natrafimy w Fereldenie. Niestety, pokonanie takiej bestii stanowi niezwykłe wyzwanie nawet dla doświadczonych bohaterów. Nagrody jednak są zacne i warto poświęcić odrobinę czasu na przygotowanie odpowiedniej dla siebie taktyki. Cechą charakterystyczną Dragon Age: Początek jest na pewno walka. Każdy pojedynek różni się od siebie, nie jesteśmy w stanie przewidzieć z której strony zostaniemy zaatakowani, i jak wielkie obrażenia otrzymamy. Niekiedy zdarzyć się może, że jedna postać dzierżąca w dłoni potężną broń, rozgromi naszą czwórkę w drobny mak. Nie raz natrafimy na dziwne miejsca mocy, oraz tajemnicze filakteria, z których wyłaniają się bestie z najskrytszych koszmarów. Wszystko po to by jak najwięcej satysfakcji sprawiało pokonanie naszego wroga. Dragon Age: Początek nie jest jakimś tam hack & slashem, w którym wbiegamy w grupę wrogów używając zdolności obszarowych (AoE). W tej grze liczy się taktyka i odpowiednie manewrowanie bohaterami oraz ich zdolnościami. Przygotowane zostały również specjalne wpisy w kodeksie, na temat mieszania różnego rodzaju żywiołów, czego efektem jest dużo szybszy i jeszcze bardziej skuteczniejszy atak na naszego wroga. Takich i podobnych ciekawostek na temat walki jest cała masa, a odkrywanie ich sprawia jeszcze większą frajdę.

Piękna i bestia - Dorota Gardias-Skóra promująca Dragon Age:Początek

„Wcielenie się w rolę Morrigan było dla mnie niezwykłą przygodą i prawdziwą przyjemnością." – mówi Dorota Gardias-Skóra. „Propozycja z ich strony niezwykle mnie zaciekawiła, a pomysł przedstawienia mnie w roli bohaterki gry - bardzo zaintrygował. Do tematu podeszłam z dużym zainteresowaniem, gdyż nie ukrywam, że nie jestem zapaloną fanką tej formy rozrywki i nie znam zbyt wielu gier, a w szczególności tego gatunku. Oczywiście nie mogłam znać wcześniej tej gry i tej postaci, ponieważ dopiero wchodzi na rynek polski, ale po obejrzeniu zwiastunów nie miałam wątpliwości. Oczekuję momentu, kiedy będę mogła zasiąść przed monitorem i wejść w ten magiczny świat oraz z ogromną satysfakcją zapoznać się z postacią, w którą dane mi było wcielić się przez tę krótką chwilę." źródło

Na zakończenie

Jak widać Dragon Age: Początek jest grą nadzwyczaj rozbudowaną, przyprawiającą gracza o niezły dreszczyk emocji. Czy warto było czekać na grę tyle lat? Z całą pewnością. To najgodniejszy następca serii Baldur’s Gate. Nigdy bym się nie spodziewał, że jeszcze raz przyjdzie mi zagrać w tak fascynującą grę Role Playing Game, z tak ogromną ilością tekstów i przygód. Oczywiście głęboko wierzę że firma Bioware w końcu wskrzesi wspomniany wyżej tytuł, do tego jednak czasu mamy hity wśród gier z gatunku. Ponadto warto wspomnieć o dwu letnim wsparciu gry ze strony developera. Przez ten właśnie okres czasu, gracze będą rozpieszczani dodatkami DLC, co nie pozwoli nudzić się nawet najbardziej wybrednym graczom. Muzyka w Dragonie jest bardzo klimatyczna, mamy masę wpadających w ucho utworów, które nawiązują również do wcześniejszych produkcji. Fani, którzy zakupią grę w wersji elektronicznej, wzbogacą swoją kolekcję muzyki o kolejną płytę, którą będziecie mogli pobrać z EA Download Manager - ot taki mały bonusik od EA.

Grafika w grze stoi podobnie jak oprawa muzyczna na bardzo wysokim poziomie. Miałem okazję porównać inne jeszcze to nie wydane gry cRPG z Originsem, i musze powiedzieć że ta w Dragon Age: Początek prezentuję się według mojej skromnej opinii na najwyższym poziomie. Masa szczegółów, bogato wykończone wnętrza i niesamowite efekty wizualne czarów przemawiają za wystawieniem najwyższej z możliwych ocen. Bioware odwaliło kawał solidnej roboty, masa krwi, brutalności, czegóż chcieć więcej?

Najważniejsze cechy:

Niesamowity świat gry: najwspanialsze uniwersum w historii BioWare, ponad dwukrotnie rozleglejsze i bardziej szczegółowe od świata Mass Effect, oferujące ponad 80 godzin gry.

  • Przemierzaj różnorodne zakamarki świata, który znalazł się na krawędzi zagłady.
  • Weź udział w epickiej historii i odciśnij na niej swoje piętno, wybierając określony styl gry.

Złożone dylematy moralne: nic nie jest czarne lub białe.

  • Rozegraj własną historię Dragon Age, wybierając spośród sześciu postaci różnego pochodzenia.
  • Czy cel uświęca środki? Zmierz się z trudnymi kwestiami moralnymi, takimi jak morderstwo, zdrada, unicestwienie całej wioski czy los dziecka opętanego przez złe demony. Podpowiedzi nie będzie – tylko Ty i Twoje sumienie…

Szczegółowe tworzenie postaci: powołaj do życia bohatera, którego widzisz oczyma wyobraźni.

  • Dzięki złożonemu edytorowi postaci, umożliwiającemu modyfikację ponad 40 elementów, możesz stworzyć własnego, niepowtarzalnego bohatera.
  • Podejmując decyzje w trakcie gry, kształtujesz osobowość i profil moralny swojej postaci.

Brutalne i mordercze bitwy: walcz z potężnymi i przerażającymi istotami ciemności.

  • Korzystaj z ponad 100 magicznych zaklęć i umiejętności.
  • Rzuć się w wir brutalnej walki, dekapitując swoich przeciwników lub rzucając zaklęcia, które rozsadzą ich od wewnątrz.

 

 

PLUSY
  • Oprawa audio-wizualna
  • Fabuła, przygody
  • Masa dialogów i tekstów
  • Świetni i klimatyczni bohaterowie świata Ferelden
  • Lokalizacja
  • Trudność gry - Dragon Age: Początek nie jest banalny
  • Zapowiadane DLC przez okres 2 lat
  • Rzut izometryczny w przypadku wersji PC
  • Masa czarów i umiejętności
MINUSY
  • Brak

Nasza ocena: 10/10

 

Więcej o Dragon Age: Początek:

 



Tagi:
Autor dokumentu : Dominik "BeLial" Misiak
Data publikacji : dn.24 listopada 2009
Data modyfikacji : dn. 25 listopada 2009
Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu

Komentarz

+ dodaj komentarz
Gra ma kilka wad, które możnaby wymienić, ale 10 zupełnie zasłużone ;)
~kwisc
2009/11/25 09:29

Nie chciałem psuć tej magii :P Gra według mnie jest idealna :)) Zaraz po jej zakończeniu stworzyłem nową postać - Elfka (Dalijski Elf) - Zabójca, POLECAM!
~BeLial
2009/11/25 09:33

Ciekawe, nie kojarze tej sceny co jest na tym ssie download.php?s=1&id=7752 :) A gre przeszedlem :) Dla tych ktorzy nie przeszli gry, to powiem ze po przejsciu mozna robic tylko questy z DLC. ( nie mozna robic questow pobocznych np. z tablicy ogloszen)W weekend porobie poboczne questy. ( mam save'a tuz przed koncem gry ;))
~Dreathan
2009/11/25 15:02

No w sumie racja, bo pomimo wad jest.. idealna :D Nie wiem dlaczego inni recenzenci bardzo często czepiają się świata o_O "Nie ma magii, nie ma duszy" Kur*** jak tak wygladaja "słabe" światy to ja chce zeby wszystkie gry były w "słabych" światach :} Jeden tylko, ale za to wielki, minus dla BioWare za totalnie zbugowany edytor. Rozwalił mi klka sejvów w singlu (na szczescie zawsze robie ich kilkadziesiat ;)), spowodował bluescreena, resetowanie kompa i zabrał mi kilka godzin zeby rozgrysc zbugowane rednerowanie lightmap ;)
~kwisc
2009/11/25 15:36

~Dreathan: Screen przedstawia scenę z Twierdzy Strażnika, która dostępna jest w Edycji Kolekcjonerskiej jaką można zakupić w eastore.pl

Zbroja jaką nosi owa Pani (:P) jest nie do zastąpienia w początkowych fazach gry.
~BeLial
2009/11/25 16:21

Naprawdę? Gra bez wad? Niesamowite... Chłopaki... Może i zasługuje na najwyższą ocenę, bo jest wybitna, ale wady ma i powinniście je wymienić. ;)
~taramelion
gameexe.pl

2009/12/15 00:31

Gra jest dobra z tego co zauważyłem ale ten smok nawet nie piernął jak go rozwalali w kilkanaście sekund co jest troche nie prawdopodobne xD
~Jorvik
2010/02/17 13:09