Trine

Nasza ocena: 7.5/10
Wymagania systemowe:
System operacyjny: Windows XP SP 2 lub Windows Vista SP1
Procesor: procesor 2.0 GHz Dual Core
Pamięć RAM: 1GB Pamięć Ram
Karta graficzna: Karta graficzna 256 MB (GeForce 8800 - ATI Radeon HD 2900)
Wymagana ilość wolnego miejsca na dysku twardym: 600 MB wolnego miejsca na dysku
Napęd: DVD-ROM
Prehistoric, Earthworm Jim, Król Lew czy Hercules to jedne z moich ulubionych gier dzieciństwa i zawsze będę je mile wspominał. Co mają ze sobą wspólnego? Wszystkie są oczywiście platformówkami 2D. Niestety ten gatunek nie miał w ostatnich latach łatwego życia. Zaczęło się od Croca, Crasha czy Spyro, a potem już nikt nawet nie myślał o graniu w dwóch wymiarach. Wszystko zmieniło się po wprowadzeniu usługi Xbox Marketplace i PS Store. Młodzi, nieznani wcześniej twórcy zaczęli tworzyć coraz więcej pomysłowych i ciekawych platformówek. Gatunek powoli zaczął powstawać z martwych. Jego potencjał postanowili wykorzystać programiści z Frozenbyte. Jak to się skończyło? Bez zbytniej przesady mogę napisać, że stworzyli jedną z najpiękniejszych platformówek 2D w historii.
Dawno temu w magicznej krainie…
Naszą magiczną przygodę rozpoczynamy jako złodziejka próbująca włamać się do królewskiego skarbca. Po pokonaniu kilku pułapek osiąga cel i kładzie swoje zręczne dłonie na tajemniczym artefakcie. Wtedy sprawy zaczynają się komplikować, bo artefakt nie chce puścić… Podobna przygoda spotyka początkującego czarodzieja i lubiącego dobrze zjeść rycerza. Starożytny artefakt w końcu puszcza, ale jednocześnie łączy dusze naszych trzech bohaterów. Jeżeli jeden z nich pojawia się w świecie materialnym pozostali muszą czekać „poza ekranem”. Młody czarodziej na szczęście czytał czasami książki i wie, że istnieją jeszcze 2 podobne artefakty, które mogą pomóc w cofnięciu zaklęcia. Nasi „herosi” postanawiają wyruszyć na poszukiwania. Nie będzie to jednak łatwa wyprawa, bo bajkowe do tej pory królestwo zostało zaatakowane przez armię złych szkieletów.
Fabuła Trine nie posiada zaskakujących zwrotów akcji czy oryginalnych bohaterów. Wszystko tutaj jest proste i schematyczne, a jednak ma w sobie to „coś”. Pozwala cofnąć się w czasie i poczuć znowu jak dziecko słuchające historii Wyspy Skarbów czy Sindbada Żeglarza. Przed każdym poziomem słuchamy świetnie przygotowanych opowieści narratora, a w trakcie rozgrywki krótkich i zabawnych dialogów między naszymi bohaterami. Szkoda, że polski dystrybutor nie pokusił się o dobry dubbing i zostawił tylko wersje kinową. Dzieci nie znające angielskiego stracą wiele z bajkowego klimatu, chyba że wynajmą do czytania rodziców ;)
Najpierw myśl potem skacz
Trine to typowa platformówka, w której naszym głównym zadaniem jest podążanie „w prawo” i przeskakiwanie z jednej platformy na drugą. Nie jest to jednak klon Mario czy polskiego Lwa Leona. Mamy tu do czynienia z wieloma oryginalnymi i ciekawymi pomysłami uatrakcyjniającymi rozgrywkę. Podstawowym elementem gry jest tytułowe Trine. Dzięki magicznemu artefaktowi nasze postacie zostały połączone, a my mamy możliwość zmieniania się miedzy nimi w trakcie zabawy. Zmiany dokonujemy błyskawicznie używając przycisków 1,2,3. Do dyspozycji oddano nam złodziejkę, czarodzieja i strażnika zamkowego. Każdy z bohaterów posiada unikalne umiejętności, a ich odpowiednie wykorzystanie jest kluczem do sukcesu. Złodziejka potrafi strzelać z łuku i skakać na duże odległości przy pomocy linki z hakiem. Czarodziej tworzy różnego rodzaju przedmioty i przesuwa je używając magii. Strażnik ma mało oryginalne zdolności, ale najlepiej z całej trójki sprawdza się w walce. Twórcy dodali w tym miejscu trochę elementów RPG. Każdy z bohaterów może zdobywać poziomy doświadczenia, a co za tym idzie ulepszać i zdobywać nowe umiejętności. Młot bojowy czy płonące strzały to tylko niektóre z nich. Dodatkowo w grze dostępny jest różnego rodzaju ekwipunek zwiększający możliwości postaci. Okno ekwipunku i umiejętności to niestety jeden z najbardziej denerwujących elementów gry. Najgorszy jest opis poszczególnych zdolności. Zajmuje 1/3 ekranu, ale przez duży rozmiar czcionki nie mieści się w całości. Nie stanowiłoby to problemu gdyby gracz mógł go przewijać, ale niestety dzieje się to automatycznie i baaardzo wolno. Gdy tylko myszka „zjedzie” z danego skilla musimy zaczynać wszystko od nowa. Nasze postacie dysponują również klasycznymi punktami many i życia. Nie musimy się jednak zbytnio martwić o ich liczbę dzięki systemowi częstych checkpointów.
Wymienione wyżej umiejętności są nam niezbędne do przejścia gry. Bez linki nie przeskoczymy niektórych przepaści, a skrzynki czarodzieja pomogą nam wdrapać się na duże wysokości. Gra pełna jest różnego rodzaju zagadek wymagających odpowiedniego połączeni zdolności bohaterów. Nie jesteśmy jednak ograniczeni do jednego możliwego rozwiązania. Większość łamigłówek można przejść na wiele sposobów, trzeba tylko brać pod uwagę działające w świecie Trine prawa fizyki np. prawo ciążenia, które jest szczególnie uciążliwe podczas wspinaczki na wieżę z rozedrganych magicznych skrzynek. Przez większość rozgrywki element ten sprawdza się dość dobrze, ale jak źle zadziała może być bardzo irytujący.
Oprócz rozwiązywania zagadek większość czasu podczas gry w Trine spędzimy na walce z hordami potworów. Platformówka nie wymaga skomplikowanego systemu walki, ale przydali by się przynajmniej różnorodni przeciwnicy. Tutaj twórcy niestety poszli na łatwiznę. Oprócz kilku wyjątków przez całą grę będziemy walczyć tylko armią szkieletów. Nasi nieumarli przeciwnicy różnią się często uzbrojeniem, ale oglądanie cały czas prawie identycznych modeli może nużyć. To samo dotyczy bosów, z którymi przyjdzie się nam zmierzyć. Przez całą grę będzie spotykać w kółko tych samych, a taktyka na ich pokonanie jest naprawdę prostacka. Trochę inaczej wygląda ostatnia walka, ale też nie jest zbyt wyszukana.
W grupie nie zawsze raźniej
Należałoby również wspomnieć o przygotowanym przez twórców trybie multi. Dostępna jest tylko kooperacja dla max. 3 osób i co ciekawe wyłącznie przy jednym komputerze. Nie jest jednak łatwo dotrzeć do tej opcji. Większość graczy nawet się nie dowie o jej istnieniu, bo żeby ją odblokować trzeba najpierw wejść w opcje ustawiania klawiszy i tam przydzielić odpowiednie kontrolery pozostałym graczom. Nie wiem kto jest w fińskiej firmie odpowiedzialny za interface, ale za takie niedopatrzenie powinni mu obniżyć pensję. Jak zatem sprawuje się ta ukryta w czeluściach menu opcja? Bardzo średnio. Wydaje się, że podstawowym jej założeniem powinna być współpraca różnych postaci. Niestety wszystko psuje zdolność gracz numer jeden do zmiany w każdego dostępnego bohatera. Jeżeli drugi gracz ma w tym samym czasie taką samą formę zostaje automatycznie zamieniony. W ten sposób nie trzeba się martwić o to co zrobić żeby wojownik przeskoczył przez przepaść, bo każdy może zamienić się w złodziejkę. Skutkuje to też czasami głupimi sytuacjami. Gracz walczący z szkieletami jako wojownik może się naglę zamienić w bezbronnego czarodzieja. Zdarzają się również problemy z kamerą czy z blokowaniem się kursora po śmierci całej drużyny. Wygląda na to, że twórcy spieszyli się z wydaniem gry i dodali multi trochę na "odczep się".
Jak w bajce
Oprawa wizualna to zdecydowanie najmocniejsza strona nowej produkcji studia Frozenbyte. Tła poszczególnych poziomów są naprawdę piękne i doskonale oddają baśniowy klimat opowieści. Podczas swojej podróży odwiedzimy m.in. mroczne podziemia, zaczarowany las czy starożytne ruiny. Wszystko zostało znakomicie wykonane. Sam często robiłem sobie przerwę w skakaniu i machaniu mieczem żeby podziwiać artystyczne fantazje twórców. Piękną grafikę dopełnia naprawdę dobra muzyka. Utwory zostały świetnie dobrane i znakomicie pasują do bajkowego świata Trine. Dobrze wypadają również dialogi bohaterów. Na szczególną pochwałę zasługuje narrator, który brzmi dokładnie tak jak powinien brzmieć każdy dobry bard.

Podsumowanie
Muszę przyznać, że trudno mi jest ocenić najnowszą produkcję Frozenbyte. Jest to na pewno interesująca i ciekawa platformówka. Grafika jest cudowna, a baśniowy klimat niesamowity. Z drugiej jednak strony widać, że grę tworzyli mało doświadczeni twórcy. Nudni przeciwnicy, problemy z interfacem i niedopracowane multi to poważne mankamenty. Dużą wadą jest również długość i łatwość rozgrywki (4-5 godzin za taką cenę to zdecydowanie za mało). Jeżeli jesteś fanem platformówek 2D, najważniejszy jest dla ciebie klimat i piękna grafika to zdecydowanie polecam Trine. Jest to też świetna propozycja dla młodszych graczy, którym niektóre zagadki mogą sprawić problemy i zachęcić do wysilenia szarych komórek (albo zawołania tatusia ;p). Reszcie też polecam, ale jak spadnie trochę cena.Trine to na prawdę dobra platformówka w starym stylu i pięknym opakowaniu.
Najważniejsze cechy:
- trójka bohaterów o odmiennych umiejętnościach
- ciekawe zagadki
- piękna grafika
- rozgrywka w dwóch wymiarach
- zastosowanie praw fizyki
- baśniowy klimat
- tryb multiplayer na jednym komputerze
|
PLUSY
|
MINUSY
|
Nasza Ocena: 7.5/10
Tagi: Trine, Frozenbyte
Data publikacji : dn.18 listopada 2009
Data modyfikacji : dn. 18 listopada 2009
Komentarz | + dodaj komentarz |



















