Tropico 3

Nasza ocena: 8.5/10
Wymagania systemowe:
System operacyjny: Windows XP SP 2 lub Windows Vista SP1
Procesor: Core 2 Duo E6400 2.13GHz / Athlon 64 X2 Dual Core 4800+
Pamięć RAM: 1GB Pamięć Ram
Karta graficzna: karta graficzna GeForce 7600 GT 256MB / Radeon X1600 Series
Wymagana ilość wolnego miejsca na dysku twardym: 5 GB
Napęd: DVD-ROM
Internet: brak informacji
Można powiedzieć, że w grach polegających na rozbudowanie miasta na określonym obszarze, zrobiono już wszystko, co się da. Jednak, co jakiś czas, pojawia się nowy, bardzo świeży pomysł, który na nowo wzbudza zainteresowanie graczy tym gatunkiem – zdecydowanie za taki należy uznać Tropico. Mimo że seria ta nie była przełomowa, znalazła wielu fanów głównie ze względu na specyficzne miejsce akcji. Tropiki… wspaniałe plaże, życzliwi mieszkańcy, niesamowity klimat… i lokalni dyktatorzy! Tak, właśnie to nam przypadnie rola pokierowania losem naszego ludu, bo to właśnie my jesteśmy najważniejsi na całej wyspie (według wielu naszych pochlebców pewnie i na całym świecie).
Chyba wypada zacząć właśnie od naszej postaci – El Presidente. Możemy tutaj zdecydować się na jednego z prawdziwych dyktatorów, którzy pojawili się na kartach naszej historii, lub stworzyć nową osobę, którą pokochają tysiące, a znienawidzą miliony. Tylko, jaki jest sens wybierania, kim jest El Presidente? Powód jest bardzo prosty, każdy z dyktatorów (niezależnie czy ten, spośród których możemy wybierać, czy też ten, którego stworzymy) posiada pewne cechy, które mają wpływ na rozgrywkę. Nasz dyktator, może mieć doskonałe kontakty z frakcją wojskową, być geniuszem, jeśli chodzi o turystykę (zapewni nam to, miedzy innymi jeden darmowy hotel), czy też być zwolennikiem Stanów Zjednoczonych, co może sprawić, że „czerwoni przyjaciele” ze Wschodu mogą składać nam wizyty na swych statkach wojennych. Oprócz takich bonusów, awatar naszego El Presidente będzie mógł się poruszać po mieście inspirując pracujący lud naszej wyspy do jeszcze bardziej wytężonej pracy, ku (naszemu) dobrobytowi.
Którędy wiedzie droga do bogactwa i szczęścia ludności? Tropico 3 oferuje dużą dowolność w wyborze tej ścieżki. Oczywiście wszystko zależy od warunków na wyspie, na której się znajdziemy, ale gracz czuje swobodę, jaką obdarzyli go twórcy gry. Można na przykład skupić się na turystyce – wybudujemy piękny port dla gości zza granicy, który będziemy mogli później zastąpić lotniskiem, pojawią się hotele, oraz przeróżne atrakcje. Mogą być nimi między innymi: muzeum poświęcone El Presidente, salon spa, ogród botaniczny, czy też zoo.
Jeśli nie lubimy gości zza morza z portfelami pełnymi dolarów, a głos konserwatystów jest dla nas znaczący, możemy postawić na rolnictwo. Na naszych farmach możemy sadzić nie tylko banany, czy kawę, ale również kukurydzę, czy tytoń (każde z nich wymaga innych warunków dla możliwie najlepszych upraw, dlatego warto zwrócić uwagę na to gdzie znajdują się nasze farmy, zanim każemy wszystkim skupić się na bananach). Oczywiście rolnictwo wiążę się z przemysłem – na przykład, mając spore zapasy tytoniu, powinniśmy postarać się o wybudowanie fabryki cygar. Przemysł na wyspie może zostać bardzo rozbudowany, o ile pozwolą nam na to warunki. Dzięki odrobinie szczęścia, na wyspie znajdą się odpowiednie minerały, dzięki którym będziemy mogli rozwinąć przemysł jubilerski. Jeśli jednak tak nie będzie, nie ma się, co martwić. Nawet drzewa mogą przysłużyć się naszemu El Presidente – przy odpowiedniej ilości drwali, tartaku i fabryce mebli, nasza wyspa może zarabiać całkiem spore ilości gotówki, a to przecież ona determinuje los naszych mieszkańców (i zasobność naszego prywatnego konta).
Warto wspomnieć, że gospodarka w Tropico 3 może być odpowiednio ulepszana wraz z rozwojem naszej wyspy. Nasze fabryki można zmodernizować tak, aby produkowały szybciej, taniej, itd. Mimo, że większość tego typu usprawnień będzie wymagała od nas sporej ilości gotówki, lub wybudowania w okolicy elektrowni, pozwolą one na znaczne zwiększenie efektywności budynków produkcyjnych.
Nie zapominajmy jednak o samych mieszkańcach – mimo, ze czasem przeszkadzają oni nam w wypełnianiu roli wybrańca narodu, warto przyglądać się ich potrzebom. Na samym początku warto wspomnieć, że każda osoba na naszej wspaniałej wyspie ma swoje sympatie. Może popierać ona konserwatystów, intelektualistów, frakcję militarną, czy też władze kościelne. Większość z decyzji, które podejmiemy będzie skutkowała odpowiednią reakcją danego środowiska. Na przykład sprowadzanie specjalistów zza granicy do niektórych stanowisk na naszej wyspie, nie będzie się podobało konserwatystom, którzy chcieliby, aby były one powierzane naszym mieszkańcom. A zbudowanie katedry sprawi, że osoby identyfikujące się z kościołem, będą nam bardziej przychylne. Oczywiście dbanie o tego typu potrzeby jest o tyle istotne, że za każdym dyktatorem powinien stać jego naród, mniej lub bardziej kochający swego El Presidente. Ci, którzy będą rozczarowani naszymi rządami, mogą dołączyć do rewolucjonistów, którzy będą spiskowali przeciwko nam. Możemy w związku z tym, starać się wszystkim dogodzić, aby stłumić rewolucyjne zapędy mieszkańców, lub postarać się, o odpowiedni garnizon wojskowy, który przypomni wszystkim, dlaczego warto kochać naszego poczciwego dyktatora.
Oprócz ogólnych form kształtowania nastrojów w społeczeństwie, takich jak wznoszenie odpowiednich budynków, czy prowadzenie odpowiedniej polityki imigracyjnej, do naszej dyspozycji, Tropico 3 oddaje możliwość wydawania dekretów! Trzeba przyznać, że to bardzo fajny (i pasujący do klimatu) dodatek, który ma dosyć istotny wpływ na to, co dzieje się na wyspie i jak postrzegają nas mieszkańcy. Są one podzielone na określone kategorie. Mogą one dotyczyć między innymi spraw społecznych (jak wprowadzenie ubezpieczeń, czy programu dokształcania), zagranicznych (zawarcie sojuszu z jednym z supermocarstw, czy w przypadku braku gotówki zezwolenie na przeprowadzenie testów atomowych w pobliżu wyspy), skończywszy na zaproszeniu na wyspę papieża, czy przeprowadzeniu przyspieszonych wyborów prezydenckich, których wyniki możemy „korygować”. Dekrety staną się istotnym narzędziem w rękach naszego El Presidente – odpowiednie posługiwanie się nimi, sprawi, że mieszkańcy nigdy nie opowiedzą się przeciwko naszym światłym rządom.
Gra oferuje nam 15 misji w kampanii. Każda z nich ma odmienny cel, lub wymaga od nas zastosowania określonych środków do jego osiągnięcia. Na przykład scenariusz może nakazać nam uzyskanie odpowiednich dochodów z turystyki, lub przemysłu, albo utrzymać się przy władzy do określonego roku (rzecz jasna niekoniecznie musi być to proste). W każdym ze scenariuszy będą występowały określone wydarzenia, które bardzo często pokrzyżują nam plany – na przykład może być to trzęsienie ziemi, odizolowanie naszej wyspy w obawie przed szalejącą w okolicy epidemią, a skończywszy na próbach zamachu na nasze życie. Jednak to właśnie w kampanii zauważamy pewne minusy Tropico 3. Na samym początku trzeba zawrócić uwagę na poziom trudności – dla wielu graczy, może on się okazać zbyt duży, a szybkie załamanie gospodarki może być zaskoczeniem, bez bliższego śledzenia informacji związanych z budżetem wyspy. Kolejnym problemem może być pewna monotonia gry, którą zauważamy po kilku misjach – zaczynanie od zera, mimo, że w całkiem innych warunkach, sprawia, że gracz docenia możliwość przyspieszania czasu.
Oczywiście Tropico 3 pod względem wizualnym prezentuje się naprawdę znakomicie. Doskonale oddany jest klimat tropikalnej wyspy, a wszystko, co się na niej dzieje możemy bez problemu podglądać z każdej strony, dzięki temu, że gra jest w pełni trójwymiarowa, a sterowanie kamerą dziecinnie proste. Widzimy w związku z tym ludzi chodzących ulicami, rybaków łowiących ryby w błękitnym morzu i samoloty z turystami lądujące na lokalnym lotnisku. Naprawdę, pod względem graficznym nie mam nic do zarzucenie Tropico 3. Podobnie jest zresztą w kwestii audio. No może niekoniecznie podobnie – jest O WIELE LEPIEJ. Ścieżka dźwiękowa Tropico 3 jest genialna. To właśnie ona podkreśla klimat miejsca, w którym się znaleźliśmy – latynoskie rytmy przypadną do gustu nawet tym, którzy dotychczas nie darzyli takiej muzyki jakimikolwiek uczuciami. Jedyne, co można by nieco ulepszyć w tej kwestii, to dodać jeszcze kilka utworów, bo po wielu godzinach grania, człowiek łapie się na tym, że zaczyna nucić powtarzające się, co jakiś czas latynoskie rytmy, a wszyscy znajdujący się wokół, nieco dziwnie na niego patrzą.
Tropico 3 nie jest grą przełomową. Nie został w niej zawarty jakiś nowatorski element, który będzie powielany we wszystkich grach tego gatunku. Jednak mimo wszystko, trzecią odsłonę tej serii, należy ocenić w miarę wysoko, głównie ze względu na grywalność, oraz doskonale oddany klimat tropików i możliwość wcielenia się w lokalnego dyktatora. Jako, że na dworze bardziej zimno niż ciepło, a ostatnio nawet spadł śnieg, Tropico 3 będzie idealną odskocznią w gorące klimaty, gdzie to właśnie Ty będziesz prowadził swój naród ku lepszej przyszłości.
Najważniejsze cechy:
- Różne sektory gospodarki: turystyka, przemysł naftowy, górnictwo, rolnictwo i inne.
- Edytor historyczny pozwalający na tworzenie własnych, fikcyjnych wydarzeń historycznych lub odegranie rzeczywistych.
- Funkcje awatara: przemierzaj wyspę jako El Presidente i bezpośrednio wpływaj na przebieg gry.
- Wygłaszanie przemów politycznych, wydawanie dekretów i korzystanie z innych metod wpływania na ludzi.
- Bogate funkcje umożliwiające edycję i modyfikację gry, w tym edytor pozwalający na tworzenie map i misji.
- Realistyczna, bogata w szczegóły grafika idealnie oddająca karaibski styl życia na Tropico.
- Świetna ścieżka dźwiękowa w rytmie latino.
- Bogate opcje sieciowe – w tym tabele wyników i możliwość odwiedzania wysp innych graczy.
|
MINUSY
|
Nasza ocena: 8.5/10
Tagi:
Data publikacji : dn.20 października 2009
Komentarz | + dodaj komentarz |















